Twarz- olej na płótnie, 2016, 20/20cm/ Face, oil on canvas, 2016, 20/20 cm (niedostępne)
Dawid Zdobylak- ur. w 1993 roku na Dolnym Śląsku, w Chobieni. W latach 2012 - 2017 studiował malarstwo w Akademii Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie, w pracowni prof. Janusza Matuszewskiego. W 2017 roku obronił dyplom pod tytułem „Portret Natury”. Jego prace były prezentowane w Pałacu Sztuki na wystawie „Najlepsze Dyplomy 2016/2017”. W2023 roku obronił tytuł doktora. EMAIL: dawidartist@gmail.com
czwartek, 1 grudnia 2016
poniedziałek, 21 listopada 2016
sobota, 19 listopada 2016
Infernum- wystawa kolaży 18 listopada 2016 r.
tekst wystawy;
W życia wędrówce, na połowie czasu,
Straciwszy z oczu szlak niemylnej drogi,
W głębi ciemnego znalazłem się lasu
Jak ciężko słowem opisać ten srogi Bór,
owe stromych puszcz pustynne dzicze,
Co mię dziś jeszcze nabawiają trwogi.
Gorzko — śmierć chyba większe zna gorycze
Piekło- Pieśń I- Boska Komedia,
Dante Alighieri
Przekład: Edward Porębowicz
Zadaję sobie często odwieczne pytanie – czy piekło istnieje? Odpowiedz na nie uwolniłaby lub zniewoliła człowieka w samym jego wnętrzu. Wierząc w byt ponad naturalny czy nie, odczuwamy wewnętrzny imperatyw by bać się samych siebie i swoich uczynków. Czujemy że to co robimy często niszczy nas wewnętrznie. Mimo to dalej brniemy w grzech. Chyba najbardziej boimy się jednak, że nasze złe uczynki zostaną ujawnione – powtarzamy za Molierem: Nie grzeszy ten kto grzeszy w sekrecie. Nawet człowiek niewierzący w chwilach metafizycznych odczuwa siłę istniejącą ponad niego, coś pierwotnego, co sądzi go, zna jego uczynki i kiedyś wyjawi je światu. Tego właśnie boi się człowiek targany wątpliwościami – odpowiedzialności.
Może jesteśmy przeznaczeni do zbawienia lub potępienia odgórnie i nie możemy nic z tym zrobić? Może próbując walczyć z przeznaczeniem oszukujemy własną naturę dodając sobie nieuzasadnionego cierpienia? Cierpienia wynikającego z walki dobra i zła w człowieku, które, choć szczere, nie zostanie zrozumiane i nagrodzone?
Straciwszy z oczu szlak niemylnej drogi,
W głębi ciemnego znalazłem się lasu
Jak ciężko słowem opisać ten srogi Bór,
owe stromych puszcz pustynne dzicze,
Co mię dziś jeszcze nabawiają trwogi.
Gorzko — śmierć chyba większe zna gorycze
Piekło- Pieśń I- Boska Komedia,
Dante Alighieri
Przekład: Edward Porębowicz
Zadaję sobie często odwieczne pytanie – czy piekło istnieje? Odpowiedz na nie uwolniłaby lub zniewoliła człowieka w samym jego wnętrzu. Wierząc w byt ponad naturalny czy nie, odczuwamy wewnętrzny imperatyw by bać się samych siebie i swoich uczynków. Czujemy że to co robimy często niszczy nas wewnętrznie. Mimo to dalej brniemy w grzech. Chyba najbardziej boimy się jednak, że nasze złe uczynki zostaną ujawnione – powtarzamy za Molierem: Nie grzeszy ten kto grzeszy w sekrecie. Nawet człowiek niewierzący w chwilach metafizycznych odczuwa siłę istniejącą ponad niego, coś pierwotnego, co sądzi go, zna jego uczynki i kiedyś wyjawi je światu. Tego właśnie boi się człowiek targany wątpliwościami – odpowiedzialności.
Może jesteśmy przeznaczeni do zbawienia lub potępienia odgórnie i nie możemy nic z tym zrobić? Może próbując walczyć z przeznaczeniem oszukujemy własną naturę dodając sobie nieuzasadnionego cierpienia? Cierpienia wynikającego z walki dobra i zła w człowieku, które, choć szczere, nie zostanie zrozumiane i nagrodzone?
piątek, 11 listopada 2016
środa, 9 listopada 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)


