czwartek, 29 października 2026

 









Łemkowska bajka III, olej na płótnie, 60x60 cm, 2026 Inspiracja tutaj był również wiersz W temnu niczku w uboczy Semana Madzelana. Jest to bardzo swobodna interpretacja. Dużo pracy wymagało zrobienie błękitnego tła. Lubię powtórzyć wcześniejsze motywy poszukując w nich nowych rozwiązań technologicznych i strukturalnych.

Wiersz w moim swobodnym tłumaczeniu z łemkowskiego:


W ciemną noc na zboczu
Sowa pohukuje nocą,
Drzemią góry, ludzie śpią.
Tylko Haniczka z Waniczkiem
Patrzą sobie w oczy,
Patrzą sobie w oczy, tylko!
Przytul mnie, Waniczku,
Daj mi buziaka, Haniczko,
Tutaj nikt nie widzi nas.
Tylko księżyc na niebie.
Przytulmy się do siebie,
Przytulmy się do siebie, tylko.
Księżyc schował się za chmurę
I już nie widział pary
Ani tego, co robili tam.
A Haniczka z Waniczkiem
Patrzyli na chmurę,
Patrzyli na chmurę, tylko.
Czemu, chmuro, zazdrościsz
Tego szczęścia w miłości?
Niech cię wiatry rozwieją precz!
Niech Haniczka z Waniczkiem
Kochają się, póki chcą,
Kochają się, póki chcą, tylko.
W ciemną noc na zboczu
Sowa pohukuje nocą,
Wiatry wieją po górach, tylko!
Tylko potoki i jary
Wspominają ich,
Wspominają ich, tylko.



Obraz do zobaczenia na wystawie w Ludźmierzu pod Nowym Targiem do 29 listopada, zapraszam!


sobota, 24 października 2026

 







Łemkowska para, olej na płótnie, 30x24cm, 2026

Inspiracją do obrazu były różnego rodzaju stare ilustracje przedstawiające typy strojów i narodowości.

Na drugim zdjęciu jestem razem z kuratorką wystawy Alicja
Obraz do zobaczenia na żywo na wystawie "Czemu ty, churo, zazdrościsz" w Ludźmierzu pod Nowym Targiem do 29 listopada, zapraszam!













 Lemko i Lemkynia, olej na płótnie, 11,5x25,5cm, 2026

Inspiracją dla mnie były zdjęcia z kenkart z czasów IIWŚ. Kenkarta była dowodem osobistym w czasach niemieckiej okupacji. Ludzie do zdjęć ubierali zwykle swoje najlepsze ubrania. Dlatego na wielu zdjęciach osoby ubrane są w piękne stroje.

Dzisiaj kenkarty są materialnym zapisem czyjegoś istnienia. Często jedynym.

Zdjęcia Kenkart pochodzą ze strony emisilo.








Widmo nad Lemkowynom, olej na płótnie, 18x15cm, 2026

Inspiracją był drzeworyt Utagawy Kuniyoshi: Mitsukuni przeciwstawiający się Widmowi Szkieletu Przywołane przez Księżniczkę Takiyashę.












Boża matir z ditynom, olej na płótnie, desce, 54x47cm, 2026
Inspiracja do tego obrazu było tradycyjne monidło drukowane na kartonie sprzed ponad stu laty. Było bardzo popularne i do dzisiaj wisi w niektórych łemkowskich domach jako pamiątka.
Ja pierwszy raz zetknąłem się na żywo z tym typem ikony na wystawie Formy Obecności. Sztuka łemków/ Rusinów Karpackich w PME w Warszawie



sobota, 17 października 2026

 Czemu ty, chmuro, zazdrościsz?


Czom ty, chmaro, zazdrostysz / Toho szczastia w lubosty, / Naj tia witry rozdujut hen.
— fragment pieśni W Temnu Niczku w Uboczy, Seman Madzelan

Pamięć o miejscu, którego się nie zna, jest czymś paradoksalnym. Możemy odziedziczyć
opowieści o miejscu. Możemy jednak nie odziedziczyć samego miejsca. Pozostaje ono gdzieś
pomiędzy własnym wyobrażeniem a wspomnieniami innych ludzi. Tak właśnie doświadczam
własnej pamięci o Lemkowynie.
Gdy spotka się dwóch nieznajomych Łemków, często pierwsze pytanie, jakie sobie zadają
brzmi: „A z jakoho seła sut twoi diodowe?” Moi dziadkowie pochodzili z Przegoniny i Rozdziela
pod Gorlicami. W wyniku Akcji „Wisła” zostali wysiedleni na zachód Polski. Ja urodziłem się już
na ziemiach odzyskanych, na Dolnym Śląsku. Ten świat był miejscem mojego dzieciństwa, choć
nie był krajobrazem pochodzenia mojej rodziny. Od początku żyłem więc pomiędzy miejscami,
językami, tradycjami. Pomiędzy tym, co było moje, a tym, czego nie mogłem już sam
doświadczyć.
Kultura łemkowska miała dla mnie początkowo bardzo konkretną granicę. Dorastałem w
poczuciu, że ta kultura istnieje pomiędzy obecnością i nieobecnością. Zaczynała się po
przekroczeniu progu poniemieckiego domu mojego dziadka, po wejściu do cerkwi lub czasem w
kontaktach ze szkolnymi kolegami o łemkowskim pochodzeniu. W domu pojawiał się język
łemkowski i historie o wysiedleniach. Kończyła się w innych kontekstach. Była ukryta,
niepubliczna, nieobecna.
Tytuł wystawy pochodzi z pieśni W Temnu Niczku w Uboczy. Pytanie skierowane do
chmury — czemu zazdrościsz tego szczęścia w miłości? — brzmi jak fragment typowego
miłosnego motywu. Dla mnie nabiera jednak szerszego znaczenia. Chmura staje się
zapowiedzią tego, co dopiero ma nadejść. Jest symbolem nadchodzącego nieszczęścia i tworzy
napięcie pomiędzy chwilą radości a przeczuciem jej nieuchronnego końca. Jest cieniem
przyszłego doświadczenia, znakiem, że to, co kochane i bezpieczne, może zostać za chwilę
odebrane. W tym sensie chmura staje się również metaforą historii Łemków — zapowiedzią
utraty.

Czom ty, chmaro, zazdrowstysz. olej na płótnie, 65x60 cm, 2026















poniedziałek, 12 października 2026

 A tak było na wernisażu wystawy Czemu ty, chmuro, zazdrościsz.

Duet zespołu Łada, Zofia Zaborowska i Kacper Siejkowski.

Wystawa trwa do 29 listopada, zapraszam!
Instytut Niematerialnego Dziedzictwa w Ludźmierzu

















sobota, 10 października 2026

 





Bardzo dziękujemy za wczorajszą obecność na wernisażu i koncercie!

Zespół Łada zaśpiewał premierowo pieśń W temnu niczku w uboczy autorstwa poety Semana Madzelana pod aranżacją muzyczną maestro Jarosława Trochanowskiego- twórcy słynnego zespołu Lemkowyna.

Wystawa ,,Czemu ty, chmuro, zazdrościsz" trwa do 29 listopada, zapraszamy!